Śmieci w Szwecji stały się paliwem

Jest taki kraj w Europie, w którym śmieci nie są problemem. Wprost przeciwnie, są bardzo poszukiwanym biopaliwem. Tym krajem jest Szwecja. Doszło już do tego, że nasi sąsiedzi z drugiej strony Bałtyku muszą importować śmieci!

Ekologia przede wszystkim

Ekologiczne podejście niemal do wszystkiego, jest w Skandynawii powszechne. Dzięki temu środowisko naturalne w krajach skandynawskich jest w tak dobrej kondycji, w przeciwieństwie do reszty kontynentu. Poza Skandynawią coraz popularniejszy staje się styl skandynawski w budowie domów i aranżacji ich wnętrz, cechujący się prostotą oraz ekologią, co przejawia się, chociażby w wykorzystaniu drewna oraz naturalnych tkanin.

Superekologiczne podejście do wszystkiego musiało oczywiście objąć również odpady. Na samym ich segregowaniu (robi to ponoć każda szwedzka rodzina) i recyclingu się rzecz jasna nie skończyło. W Szwecji wiele lat temu odkryto, że ze śmieci można stworzyć paliwo. Była to wiedza tym cenniejsza, że w przeciwieństwie do sąsiedniej Norwegii, Królestwo Szwecji nie dysponuje licznymi złożami ropy naftowej ani innymi surowcami energetycznymi.

Polak częścią szwedzkiej rewolucji paliwowej

Szwecja może dziś zbierać efekty swojego ekologicznego podejścia do kwestii paliwowej, które zaczęło tworzyć się ponad 40 lat temu. Swój niemały udział miał w tym polski naukowiec, absolwent krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej, Józef Neterowicz. Notabene do dziś pracujący w Szwecji.

Szwedzkie wykorzystanie śmieci

Jak mówił podczas niedawnej wizyty w Polsce Józef Neterowicz, w publicznym transporcie w Szwecji bardzo popularne są polskie autobusy marki Solaris. Z tym że tam nie są one napędzane benzyną lub prądem, lecz biogazem powstającym z odpadów żywnościowych.

Jak to możliwe, że niewielka Szwecja ma ich tyle, żeby biogazu starczyło? Wszystko wiąże się z odpowiednim podejściem Szwedów do segregacji odpadów. Każdy mieszkaniec królestwa segreguje odpady na suche i mokre, czyli żywnościowe. Właśnie z tych drugich, które zbierane są do specjalnych torebek. Jak wyjaśniał w Polsce Neterowicz, kiedy torebka zapełni się w 7/8, zamyka się ją, żeby nie ulatniał się cenny metan.

Trzeba mieć świadomość, że procesie segregacji odpadów w Szwecji czynny udział biorą nie tylko zwykli obywatele, lecz również przedsiębiorcy i rolnicy. Wszyscy zasilają odpadami biogazownie, w których powstaje gaz, napędzający na przykład wspomniane solarisy.

Import śmieci

Szwecja to wprawdzie mały kraj, ale bardzo nowoczesny, więc zapotrzebowanie na energię ma spore. Aby miała ona w jak największej mierze postać ekologiczną, potrzeba jest bardzo dużo biogazu. Tak dużo, że Szwecja nie jest stanie go wyprodukować ze swoich odpadów. Co więc robi? Importuje śmieci. Także z Polski. I zarabia na tym pieniądze, bo kraje chętnie płacą, aby pozbyć się odpadów ze swojego terytorium. Jak wyliczono, dzięki energii z biogazów, Szwecja produkuje prąd do ponad 4,6 mln gospodarstw domowych. Przeszło 20% z nich ma energię cieplną, dostarczaną dzięki biogazowi.

Korzyści z biogazu

Nie posiadając własnych surowców energetycznych, Szwecja jest praktycznie niezależna energetycznie od innych krajów (tylko niewielkie ilości gazu sprowadza z Norwegii i Danii). Jest natomiast całkowicie niezależna od Rosji, co ma niemałe znaczenie geopolityczne. Dzięki praktycznie całkowitemu zlikwidowaniu wielkich wysypisk śmieci, kraj ten w znaczącym stopniu obniżył emisję gazów cieplarnianych.